Fenty Beauty – Gloss Bomb – błyszczyki w odcieniu Fenty Glow oraz FU$$Y.

Cześć!

fenty-beauty-gloss-bomb-fu$$y-fenty-glow (2)

Ostatnio coraz częściej na naszych ustach goszczą błyszczyki, a marki drogeryjne jak i wysokopółkowe oferują nam coraz więcej tego typu kosmetyków do ust. W dzisiejszym wpisie porównam błyszczyki od Fenty Beauty – Gloss Bomb – błyszczyki w odcieniu Fenty Glow oraz FU$$Y.

fenty-beauty-gloss-bomb-fu$$y-fenty-glow (2)

Fenty Beauty – Gloss Bomb w odcieniu “Fenty Glow”.

Tak bardzo spodobała mi się miniaturka błyszczyka od Fenty w odcieniu “Fenty Glow”, że postanowiłam kupić pełnowymiarowe opakowanie tego samego kosmetyku, natomiast w odcieniu “FU$$Y”.  Pełnowymiarowe opakowanie ma 9 ml i kosztuje 75 zł, natomiast miniaturka ma 5,5 ml i kosztuje razem z mini rozświetlaczem 86 zł (w tym momencie na Sephora jest niedostępny). Opakowanie to rzecz subiektywna, jednak mi się bardzo podoba. Minus jaki widzę po kilkunastu tygodniach używania jest taki, że opakowanie jest nieszczelnie i błyszczyk po jakimś czasie wypływa na zewnątrz.

fenty-beauty-gloss-bomb-fu$$y-fenty-glow (5)

fenty-beauty-gloss-bomb-fu$$y-fenty-glow (3)

“Fenty Glow”, to odcień brzoskwini z delikatnymi drobinkami niewyczuwalnymi na ustach. “FU$$Y”, to róż wyglądający na ustach ciemniej, niż w opakowaniu. I gdybym miała wybrać, to moje serce bije bardziej do odcienia “Fenty Glow” z uwagi na to, iż kolor jest nieco cieplejszy przez co ładniej wygląda na moich ustach.

Za co bardzo lubię te produkty? Świetnie nawilżają i utrzymują się stosunkowo długo na ustach jak na błyszczyki. Czasem nawet nakładam je na noc, jeśli chcę moje usta bardziej nawilżyć. Ja bym je troszeczkę porównała konsystencją do Carmexu, kiedy zdąży się wtopić w usta.

fenty-beauty-gloss-bomb-fu$$y-fenty-glow (4)

fenty-beauty-gloss-bomb-fu$$y-fenty-glow (6)

Błyszczyki słodko pachną i wyglądają dobrze same, jak i nałożone na pomadkę :-) Osobiście lubię nakładać “FU$$Y” na różową konturówkę do ust, bądź jasnoróżową pomadkę.

A Wy, co sądzicie na temat tych błyszczyków? Miłego tygodnia Wam życzę <3

(Visited 154 times, 1 visits today)
  • Moi ulubieńcy! Już Ci odpisałam na komentarz u siebie, ale na wszelki wypadek, wklejam Ci go również tutaj 😉 “Mam wiele błyszczyków, które faktycznie się kleją (sklejają wargi i przyklejają się do nich włosy). Te tego u mnie nie robią. Wiadomo, że mają żelową, dosyć gęstą formułę, ale nie oznacza to, że się kleją :)”

  • Ostatnio o nich głośno w blogosferze…kuszą!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

  • takitammotyl

    Błyszczyki lubie tylko do zdjęć. W życiu są dla mnie niepraktyczne. Nawet jeśli się nie kleją to i tak ograniczały by mnie przy np, całowaniu dzieci w czoło 😉 Ale kurcze, na zdjęciach coraz bardziej mi sie podobają ;p

    • Ciężko, żeby się nie kleił :-) Ja czasami nakładam np. na matową pomadkę i wtedy to troszeczkę zmniejsza efekt klejenia :-)

  • Uwielbiam je ❤

  • Wyglądają pięknie, ale nigdy nie byłam jakąś szczególną fanką błyszczyków 😉

  • Dziwna rzecz z tym opakowaniem. Mam dużą wersję Fenty Glow w torebce od kilku miesięcy i nic takiego nie miało miejsca… Uwielbiam ten błyszczyk i póki co, nie używam innego :)