Ulubieńcy stycznia – Becca, Fenty Beauty, Evree, Golden Rose.

Cześć :-)

becca-golden-rose-fenty-beauty (2)

Przychodzę do Was z ulubieńcami stycznia. Chciałam stworzyć wpis o ulubieńcach całego roku, natomiast zrezygnowałam z tego pomysłu. Nigdy u mnie na blogu nie było takiego wpisu i chyba przy tym zostanę. Niemniej nie pominę ulubieńców stycznia. Styczeń to był dla mnie miesiąc powrotu do powrotu do sprawdzonej pielęgnacji, mocnego nawilżania ciała i buzi. Nie obyło się bez kolejnego ulubionego rozświetlacza i Tadzia na zdjęciu 😉

becca-golden-rose-fenty-beauty

becca-baza-pod-makijaz

Becca –  First Light Priming Filter – baza rozświetlająca. To pierwsza baza, która u mnie zdała egzamin. Kupiłąm zestaw miniaturek od Becca i wśród nich była ta baza. Nakładam ją na krem nawilżający bądź samą pod makijaż, co sprawdza się również bardzo dobrze. Baza ładnie nawilża i delikatnie rozświetla skórę. Bardzo zaskoczyło mnie to, jak przepięknie skóra jest nawilżona. Dobrze reaguje z podkładem i przyjemnie pachnie cytrusami.

fenty-beauty-fussy

Fenty Beauty – Gloss Bomb – FU$$Y. Uwielbiam błyszczyki od Fenty. Ten nie stał się wyjątkiem. Przepięknie nawilża usta. Pierwszy kupiłam w wersji mini, natomiast FU$$Y mam w pełnowymiarowej wersji. Jedynym minusem jaki zauważam, to to, że po pewnym czasie błyszczyk zaczyna się wylewać z opakowania, co jest problematyczne, gdy nosimy go w torebce. Ja go nakładam w ciągu dnia i na noc, kiedy chcę usta nawilżyć :-)

golden-rose-strobing-highlighting-palette

golden-rose-strobing-highlighting-palette (2)

Golden Rose – Strobing Highlighter Palette. O tej trójce wypiekanych rozświetlaczy opowiadałam więcej w poprzednim wpisie. Uważam, że jest to świetny produkt, który nie zrujnuje nam portfela. evree-balsam-do-ciala

Evree – balsam do ciałą regenerujący. Jeśli zmagacie się z ekstremalnie suchą skórą, to polecam gorąco czerwony balsam od Evree. Ja myślałam, że się zadrapie na początku stycznia (osoby, które zmagają się z suchą skórą będą wiedziały, o co chodzi). Zastanawiałam się dlaczego nie kupiłam sobie na sezon zimowy mojego ukochanego balsamu, który zawsze pomagał mojej przesuszonej skórze ;-)Nie używałam lepszego produktu do ciała w okresie zimowym. Polecam gorąco.

Szczotka do masażu na sucho. Styczeń mogę uznać za udany, jeśli chodzi o masaż szczotką na sucho :-) Prawie codziennie masowałam swoje ciało przed prysznicem. Skóra jest przyjemnie gładka i bardziej jędrna. O zaletach szczotkowania na sucho pisałam tutaj. Ta szczotka jest z Rossmanna, ma naturalne włosie i kosztuje około 10 zł.

I tak prezentują się moi ulubieńcy, o których nie zapomniałam napisać. Zapomniałam dodać paletkę do oczu, która towarzyszyła mi w styczniu i olejku do mycia ciała… No ale cóż, następnym razem nadrobię hehe

U Was jak prezentują się ulubieńcy stycznia?

Miłego tygodnia Wam życzę :-)

(Visited 51 times, 1 visits today)
  • Te wypiekane rozświetlacze chodzą za mną już dawno…chyba w końcu się skuszę!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

  • Rozświetlacze Golden Rose wyglądają pięknie, marka coraz bardziej zaskakuje:)

    • To prawda :-) Ma w swojej gamie dużo ciekawych produktów.

  • Znam jedynie szczotkę do szczotkowania na sucho 😉