Denko ostatnich tygodni – Miya Cosmetics, Ziaja, Wibo, Body Boom.

Cześć!

body-boom-miya-cosmetics

Projekt denko był na moim blogu bardzo częstym wpisem, natomiast od kilku miesięcy nie napisałam takiego wpisu. Zbierałam te puste opakowania i zbierałam aż w końcu musiałam wyrzucić. Później zdecydowałam, że powrócę do  publikowania regularnych projektów denko, ponieważ uważam, że zużycie produktu daje nam rzetelny obraz na temat danego kosmetyku. Nie przedłużając, zapraszam do czytania :-)

Body Boom – peelingi kawowe. Wracam do tych peelingów regularnie i uważam, że są to jedne z najlepszych produktów ścierających dostępnych na rynku. Nie przepadam za tymi solnymi albo cukrowymi peelingami wypełnionymi parafiną. Body Boom ma bardzo dobry skład, przepiękne pachną (mango to sztos <3) i doskonale usuwają martwy naskórek pozostawiając nawilżoną skórę. Jeśli nie mam peelingu Body Boom, to robię domowy peeling z kawy, cynamonu oraz oleju kokosowego :-) Pisałam o tym peelingu w osobnym wpisie i tam się wszystko zgadza tylko, co z tego, skoro nie jest wydajny i szybko się rozpuszcza na ciele? A jaki jest Wasz ulubiony peeling? Dajcie znać.

Miya Cosmetics – ekspresowy peeling do ciała.

Miya Cosmetics – ekspresowy peeling do ciała – myMAGICscrub. Z ciężkim sercem to mówię, bo marka Miya jest jedną z moich ulubionych marek, natomiast uważam, że ten peeling to pieniądze wyrzucone w błoto. Kupiłam go, ponieważ chciałam wypróbować. Wydajność i pojemność w stosunku do jakości jest śmieszna. Poniekąd czuję się oszukana, ponieważ patrząc na to wielkie opakowanie można by pomyśleć, że produktu jest dużo, natomiast tak nie jest. Po drugie nie jest wydajny. Producent zaleca, aby używać go na suchą skórę, no ale dajcie spokój. Jeśli chcecie wydać pieniądze na dobry peeling, to kupcie Body Boom, a nie ten z Miya.

miya-cosmetics-la-roche-posay

Miya Cosmetics – krem do twarzy. Cóż, kremy do twarzy od Miya uwielbiam <3 Moja skóra bardzo dobrze na nie reaguje i używam ich bez przerwy od ponad roku. Moim ulubionym jest Call Me Later (którego akurat tutaj nie ma) oraz ten kokosowy, który jest moim zdaniem bardziej odżywczy i nawilżający. Ja o tych kremach pisałam wielokrotnie. Świetnie się sprawdzają pod makijaż, pięknie nawilżają i nie uczulają mojej skóry.

Miya Cosmetics – krem do twarzy – Call Me Later.

Miya Cosmetics – serum do twarzy – myPOWEReliksir. Kolejny produkt od Miya, który jest na stałe w mojej pielęgnacji skóry. Uwielbiam go w okresie zimowym, ponieważ doskonale natłuszcza i nawilża skórę. Nie nadaje się pod makijaż, bo to jest po prostu olejek. Ja jeśli potrzebuję maksymalnego nawilżenia, to nakładam go na skórę, czekam chwilę i nakładam krem Call Me Later <3 Świetnie moja skóra się po takiej mieszance czuje. Polecam serdecznie <3 Też możecie poczytać o nim na moim blogu. Link na dole.

Miya Cosmetics – serum do twarzy.

La Roche – Posay – Effaclar duo (+). Kolejny produkt, którego nie może zabraknąć w pielęgnacji mojej skóry. Kiedy tylko pojawiają się jacyś nieprzyjaciele na mojej buzi, to włączam do codziennej pielęgnacji ten krem i po kilku dniach skóra wraca do normalnego stanu. Nie wiem przez ile opakowań przeszłam, ale jest to świetny produkt.

isana-ziaja-cien

Ziaja – żel oczyszczający – liście manuka. Kolejny stały produkt w codziennej pielęgnacji. Bardzo dobrze oczyszcza buzię i zmywa resztki makijażu. Nie uczula mojej skóry. Do tego jest tani jak barszcz.

La Roche – Posay – żel oczyszczający – Effaclar. Tego produktu też nie muszę przedstawiać. Ulubieniec od wielu lat :-) Doskonale oczyszcza twarz i pomaga ją wyciszyć.

Isana – żel pod prysznic. Pokazuje jedno opakowanie, ale zużyłam ich o wiele więcej, natomiast nie kupię go ponownie z uwagi na to, iż źle działa na moją skórę zimą. Ja nie jestem w stanie sobie poradzić z wysuszeniem mojej skóry w okresie zimowym i sądzę, że te żele mogą się przyczyniać do wysuszania skóry. Czego Wy używacie do mycia ciała? Napiszcie :-)

Cien – sól do kąpieli. Przyjemny kosmetyk do kąpieli, natomiast nie jest to nic specjalnego :-) Nie zauważyłam żadnego działania na skórę.

golden-rose-makeup-revolution-lovely

Golen Rose – podkład do twarzy – Total Cover. Dobry podkład w okresie jesiennym, natomiast kompletnie się nie sprawdził u mnie latem. Dziwnie się zachowywał, ważył się, spływał. Nie dawał rady po prostu. Raczej go nie kupię ponownie.

Maybelline – Master Fix – puder sypki. Świetny puder w okresie letnim, natomiast w okresie zimowym może zrujnować skórę, ponieważ mocno ją wysusza. Latem pewnie do niego wrócę.

Lovely – korektor. Bardzo dobry drogeryjny korektor. Szkoda tylko, że jest tak mało kolorów, które niewiele się od siebie różnią. Był dosyć wydajny, a krycie miał przyzwoite, chociaż moich cieni nie zakrył w 100%.

Makeup Revolution – korektor. Pojemność tego korektora jest śmieszna, a wydajność jeszcze bardziej. Porównałabym go do tego z Lovely, z tym, że Lovely jest bardziej wydajny i ma większą pojemność. Nawet nie wiem jak mi się skończył 😉 Nie kupię ponownie.

Przebrnęliśmy przez to denko :-) Używaliście czegoś? Może macie inne zdanie? Dajcie znać :-)

Miłego tygodnia życzę <3

(Visited 90 times, 1 visits today)
  • Podkład Golden Rose od jakiegoś czasu jest na mojej liście zakupowej, muszę go wreszcie poznać. Peelingi Body Boom znam i lubię, ale jakoś ostatnio straciłam cierpliwość do kawy rozsypanej w całej wannie i zastanawiałam się właśnie nad Miyą. Szkoda, że się u Ciebie nie sprawił, bo czytałam wiele pochlebnych opinii!

    • Peeling sam w sobie nie jest zły. Bardziej chodzi o wydajność i to jak szybko się rozpuszcza przy kontakcie ze skórą. Nie mam ochoty kupować peelingu za kilkadziesiąt złotych i wyrzucać opakowania po 4 użyciach 😉

  • Ach te peelingi kawowe – również uwielbiam, chociaż raczej robię sama w domu. Jednak gdy spotkam coś naprawde fajnego to również kupuję:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    • Hehe też tak mam, a potem wracam do kawowego :-)

  • Nie znam żadnego produktu:) Na kosmetyki Miya mam wielką ochotę, szkoda, że nie byłaś zadowolona z peelingu:( Kremy brzmią za to super i będą fajne na rozpoczęcie przygody z tą marką.

    • Kremy są super, godne polecenia :-) Akurat rozpoczęłam kolejną tubkę hehe

  • Una

    Z całego zestawienia znam tylko ten żel Isany, który służy za mydło w płynie. Fajny ma zapach :-)

    • Chyba tylko do tego teraz będę ich używać ;p

  • Ada Szczepańska

    Korektor lovely bardzo fajnie się sprawdził u mnie. Regularnie go kupuję, ale kolory są dość mocno nietrafione. Tak jak mówisz – nie różnią się od siebie prawie wcale. Chyba pominęłaś tusz z Wibo – u mnie zdał egzamin! Efekt na rzęsach super :))

    • To prawda, nie wiadomo, o co chodzi z tymi kolorami Lovely 😉 Faktycznie hehe u mnie się sprawdził, ale jednak wolę L’real Paradise.

  • Iga Tom

    O znam parę kosmetyków i mam u siebie w domku:)Spore denko:)

  • Muszę się zabrać za peelingi Body Boom 😉