Ulubieńcy grudnia – Miya, Anastasia Beverly Hills, Bell, Fenty, Becca.

Cześć!

-abh-norvina-fenty-beauty-becca-miya-wibo

Zanim przejdziemy do posumowania rocznego na blogu chciałabym Was jeszcze zaprosić na ulubieńców grudnia 2018 r. W grudniu zdecydowałam się na zakup swojej pierwszej paletki od Anastasia Beverly Hills, przerzuciłam się w 100% na błyszczyki i postawiłam na rozświetlenie ciała. Jeśli chcecie wiedzieć, co się u mnie sprawdziło, to zapraszam do dalszej części wpisu.

blyszczyk-becca-fenty-beauty

Fenty Beauty – Gloss Bomb – Fenty Glow oraz Becca – Rose Gold. Uwielbiam <3 W okresie zimowym przerzuciłam się całkowicie na błyszczyki. Obydwa bardzo dobrze nawilżają i mają podobny odcień. Z tą różnicą, że Becca jest mniej błyszcząca. Obydwa podobnie się utrzymują. Zawsze mam je w torebce i regularnie używam.

wibo-puder-rozswietlajacy-miya-maska-do-twarzy

miya-cosmetics=-maska-do-twarzy

Bell – Carnival – Vanilla Sugar Face & Body Shine Powder. Nie wiem kto wymyślił nazwę, ale dla mnie jest nie do zapamiętania. W każdym razie – udało mi się go dorwać w Biedrze za parę groszy. Nie polecam używania na twarz jako klasyczny rozświetlacz, chyba, że chcecie mieć go WSZĘDZIE, a mi osobiście się nie chce bawić w jakieś wcieranie, spryskiwanie. Natomiast pięknie wygląda na ciele <3 Ma cudowne rozświetlające drobinki, które przepięknie odbijają światło. Super się sprawdza w takim zastosowaniu, natomiast nie polecam na twarz. P.S ten puder warto rozetrzeć pędzlem bądź puszkiem, bo inaczej nie wygląda to za dobrze – patrz swatch (nie ma efektu) :-)

Miya Cosmetics – ekspresowa oczyszczająca maska do twarzy. Kolejny produkt Miya Cosmetics, który polubiłam. Jest to maska oczyszczająca, którą nakładamy na kilka minut. Buzia po jej zmyciu jest delikatnie oczyszczona, nie czuć ściągnięcia. Jest to produkt do stosowania przez osoby, które nie mają dużych problemów ze skórą. Myślę, że z tłustą cerą by sobie nie poradziła. Ja jestem posiadaczką cery mieszanej i nie wyobrażam sobie opierania maseczkowej pielęgnacji tylko na niej, ponieważ jest dosyć delikatna :-)

abh-norwina-swatches-becca-fenaty-beauty

abh-norvina

abh-norvina (2)

Anastasia Bevery Hills – Norvina. I dotarliśmy do gwiazdy miesiąca, czyli paletki ABH <3 Nikomu jej przedstawiać chyba nie trzeba. Przepiękne kolory (rzecz subiektywna oczywiście), cudowna pigmentacja. Cienie są jak masełko, przepięknie się rozcierają. A jeśli chodzi o osypywanie się, to wystarczy nie wbijać pędzla w cień, jak noża w mięso i powinno być dobrze 😉 Planuję osobny wpis, więc nie będę się tutaj rozpisywać. Jednym słowem – sztos!

abh-norvina (3)

A jacy byli Wasi ulubieńcy grudnia? Podzielcie się jednym produktem :-)

Miłego tygodnia!

(Visited 97 times, 1 visits today)
  • Taaak… czasem marudzimy na obsypywanie cieni a tak naprawdę wina leży po naszej stronie – jakby nie wbijała pędzla to byłoby bez problemu;)))
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

  • Błyszczyk Fenty i paletę ABH (co prawda MR) też uwielbiam i wychwalam :) A maseczkę Miya muszę koniecznie wypróbować :)

    • Fajna jest :-) Właśnie dzisiaj ją zdenkowałam.

  • Palety z Anastasii ogromnie mnie kuszą, zwłaszcza Soft Glam! :) Ta też ma piękne kolorki! Co do ulubieńców to moim z pewnością był niepozorny cień marki Sensique Golden Girl – niesamowita pigmentacja i blask!

    • Ooo tak, Soft Glam też się super prezentuje :-) Ta marka w Naturze jest dostępna, prawda? Ja muszę pół miasta przejechać, żeby odwiedzić Naturę niestety.

      • Tak w Naturze . Ja też niestety do najbliżej mam chyba z 50km – wszędzie Rossmann i inne drogerie a Natury nie ma.