Pielęgnacja skóry w okresie zimowym – Body Boom, Hipp, Miya, Yope.

Cześć!

body-boom-peeling

Dzień dobry w niedzielę :-) Dzisiaj przychodzę do Was z kilkoma kosmetykami, które towarzyszą mi podczas okresu jesienno zimowego. W tym czasie moja skóra potrzebuje dużo więcej nawilżenia, niż latem. Dlatego też chcę się z Wami podzielić produktami, które się u mnie sprawdzają w tym okresie.

body-boom-peeling (2)

body-boom-peeling (3)

Body Boom – peeling do ciała. Peeling kawowy, to mój must have. A ten z Body Boom nie dość, że pachnie cudownie (mango pachnie obłędnie<3), to jeszcze działanie ma bardzo dobre na naszą skórę, no i nie rozpuszcza się tak jak peelingi cukrowe, czy solne – czego nie cierpię. Peeling od Body Boom, to nie tylko kawa, ale również oleje pielęgnujące, witamina E, sól oraz brązowy cukier. Skóra po nim jest gładka i napięta, gotowa na przyjęcie kosmetyków nawilżających.

O świątecznym cynamonowym peelingu pisałam TUTAJ.

cien-sol-do-kapieli

Cien – sól do kąpieli o zapachu wanilii i pistacji. Lubię różne dodatki do kąpieli. A ta sól jest tania, dostępna w Lidlu i pięknie pachnąca. Sypie do wanny 3 nakrętki i to w zupełności starcza. Z soli do kąpieli bardzo lubię jeszcze te z Rossmanna, a najbardziej lawendową w saszetce.

yope-zimowe-okruszki

Yope – zimowe okruszki – naturalny balsam do rąk i ciała. O tym balsamie pisałam już w poprzednim poście z ulubieńcami miesiąca. Ładnie nawilża pozostawiając przyjemną warstwę produktu na skórze. Pięknie pachnie i trzeba zwrócić uwagę na to, iż skład tego produktu jest w 98% naturalny :-) Używam go do rąk jak i do ciała.

oliwka-hipp

Hipp – oliwka pielęgnacyjna. Tego produktu raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Kultowa oliwka pielęgnacyjna, która świetnie się sprawdza i cudownie nawilża w okresie zimowym. Nakładam ją po kąpieli na wilgotną skórę, a dopiero potem wycieram ręcznikiem. Coś cudownego :-)

miya-balsam-rozswietlajacy

miya-balsam-rozswietlajacy (2)

miya-balsam-rozswietlajacy (3)

Miya – rozświetlająco – nawilżający balsam do ciała i dekoltu. A na koniec coś ekstra :-) Produkt idealny na lato oraz na okres świąteczno – sylwestrowy, ponieważ posiada on w sobie drobinki, które pięknie odbijają światło. Aparat tego nie oddał, więc musicie mi uwierzyć na słowo :-) A do tego bardzo dobrze nawilża. Nie używam go codziennie, ponieważ te drobinki są mocno zauważalne, a poza tym nie bardzo widać je pod ubraniem 😉 Niemniej jednak jest to produkt, na który warto zwrócić uwagę. Szczególnie w okresie świątecznym i sylwestrowym, kiedy chcemy aby nasza skóra lśniła zdrowym blaskiem.

A jacy są Wasi ulubieńcy pielęgnacyjni w mroźnym okresie? Dajcie znać!

Życzę Wam cudownego przedświątecznego tygodnia <3

(Visited 67 times, 1 visits today)
  • Niekoniecznie lubię balsamy z drobinkami, ale oliwka zawsze daje radę. Zimą to już absolutny must have!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

  • Peelingi kawowe bardzo lubię, a to mango od Body Boom faktycznie wymiata! Balsam rozświetlający też kiedyś miałam, ale miał bardzo dużo brokatu i potem wszystko, czego sie dotknęłam zamieniałam w złoto, hahah :)

  • takitammotyl

    Bardzo lubie wszelkiego rodzaju peelingi do ciała i sole do kąpieli 😉 Nie tylko zimą ;p