Jingle Bell – mini kolekcja od Bell Cosmetics. Puder oraz błyszczyk.

Cześć!

jingle-bell-bell-polska-bronzer-blyszczykW sklepach Biedronka od jakiegoś czasu można natrafić na świąteczną mini kolekcję kosmetyków od marki Bell Cosmetics. Są to kosmetyki tanie, na każdą kieszeń i bardzo często można znaleźć tam jakąś perełkę :-) Ja tym razem zdecydowałam się na błyszczyk Jingle Blink Lip Topper (w właściwie topper) oraz puder do konturowania Ginger Contour Powder.

Kosmetyki te są tanie jak barszcz i kosztują w granicach 10 zł, a o ile dobrze pamiętam, to za błyszczyk zapłaciłam nawet mniej. Opakowania się plastikowe. Przyciągają uwagę swoim świątecznym wyglądem i uwaga… zapachem! Błyszczyk pachnie jak bardzo słodki budyń, a puder jak świąteczne przyprawy z przewagą imbiru. I tak, jak podoba mi się zapach błyszczyka, tak bronzera mniej.

jingle-bell-bell-polska-bronzer-blyszczyk (4)

Jingle Blink Lip – Topper. Już wylądował w mojej torebce i używam go codziennie. Jest stosunkowo jasny i posiada brokatowe drobinki w sobie, które nie są bardzo wyczuwalne (np. błyszczyk z nowej kolekcji świątecznej od Nabli ma dużo bardzo wyczuwalne brokatowe drobiny). Jest bardzo gęsty i jak na błyszczyk, to długo się utrzymuje. Konsystencją porównałabym go do tego błyszczyka od Fenty Beauty. Ja podczas okresu zimowego przerzuciłam się na błyszczyki i już nie pamiętam kiedy ostatnio użyłam matowej pomadki.

Ginger Powder Contour. To puder o dosyć chłodnym, który nadaje się do konturowania twarzy, natomiast ja jako tako nie konturuję twarzy, tylko nakładam bronzer jak leci, żeby buzię bardziej ocieplić :-) Mimo, iż dosyć ciemno wygląda w opakowaniu, to na skórze taki nie jest. Nie jest też mocno napigmentowany. Powiedziałabym, że jest to bardzo delikatny produkt i żeby uzyskać odpowiednie nasycenie koloru trzeba się napracować, a i tak nie uzyskamy mocnego efektu na twarzy. Krzywdy sobie nim nie zrobimy. Poza tym nie robi plam na skórze i dobrze się rozciera.

jingle-bell-bell-polska-bronzer-blyszczyk (3)

Podsumowując bardzo lubię ten błyszczyk, który tak jak pisałam, używam codziennie od dnia zakupu. Jeśli chodzi o puder, to dla mnie jest za delikatny :-) Osoby o jasnej karnacji na pewno byłyby z niego zadowolone.

Wiem, że w kolekcji jest jeszcze maskara i czerwona pomadka w płynie, ale jakoś mnie nie zainteresowały.

Co sądzicie o tych kosmetykach od Bell? Polujecie na ich sezonowe mini kolekcje?

Miłego tygodnia!

(Visited 469 times, 1 visits today)