Miya Cosmetics – mySTARligher – naturalny rozświetlacz. Odcień Moonlight Gold.

Cześć :-)

miya-cosmetics-my-star-lighter-rozswietlacz (3) Czy są tutaj jakieś sroki? <3 Jeśli jesteś osobą, która uwielbia rozświetlenie na twarzy, to ten wpis jest dla Ciebie. Miya Cosmetics, to nie tylko kosmetyki pielęgnacje, o których ostatnio jest bardzo głośno, ale to też rozświetlacze zamknięte w szklanym słoiczku. mySTARligher, to nowość od tej marki, której nie mogłam się oprzeć. Jeśli chcecie wiedzieć, jak się sprawdza, to zapraszam do dalszej części wpisu.

Dla mnie zwieńczeniem makijażu jest nałożenie rozświetlacza na kości policzkowe. Przed nałożeniem czegoś na usta jest to mój ostatni krok. A rozświetlacz, to jeden z moich ulubionych kosmetyków w makijażu twarzy. Nigdy nie przepadałam za rozświetlaczami w płynie, czy też w kremie, ponieważ ciężko się z nimi pracuje i trzeba poświęcić im nieco więcej uwagi, niż takim w kompakcie. A jak sprawdza się mySTARlighet od Miya Cosmetics?

Opis producenta:

Upiększający rozświetlacz, który nadaje skórze zmysłowy, promienny blask.

Odcień Moonlight Gold – ciepły, złocisty, zmysłowo opalizujący. Idealny do wszystkich odcieni i rodzajów skóry.

Jego lekka, kremowa formuła daje naturalne, zmysłowe rozświetlenie.

Rozświetlająca mika naturalnie odbija i rozprasza światło, dając satynowe opalizujące wykończenie.
Pielęgnacyjne olejki: kokosowy, rycynowy, masło mango, witamina E rozświetlają, nawilżają i wygładzają skórę, dodając jej naturalnego blasku.

Nanieś palcami lub pędzelkiem bezpośrednio na skórę lub jako wykończenie makijażu: na kości policzkowe, powieki, kąciki oczu, łuki brwiowe, grzbiet nosa, łuk Kupidyna, dekolt, ramiona, obojczyki. Dla mocniejszego efektu nałóż na róż, bronzer, szminkę.

Nie podrażnia. Nie zapycha porów. Nie testowany na zwierzętach. Ze względu na obecność w składzie wosku pszczelego nie jest wegański.

miya-cosmetics-my-star-lighter-rozswietlacz

Kosmetyki Miya Cosmetics cenię za skład oraz za to, iż nie podrażniają niepotrzebnie mojej skóry i jej nie zapychają. Jestem wielką fanką ich kremu do twarzy Call Me Later, o którym pisałam już niejednokrotnie. Dlatego też nie mogłam przejść obojętnie obok ich nowości.

Produkt otrzymujemy w kartonowym opakowaniu, w którym znajdujemy szklany słoiczek z produktem. Za 4 g zapłacimy 39,99 zł.  

Miya Cosmetics – ekspresowy peeling do ciała.

Rozświetlacz ten testowałam na różne sposoby. Nakładałam palcami na już przypudrowaną skórę twarzy i w tym przypadku należy uważać, ponieważ możemy sobie zrobić plamy i nierówno rozłożyć produkt z uwagi na to, iż jest to kremowy formuła. Właściwie jego konsystencję przypisałabym do olejku, który rozpuszcza się pod wpływem ciepła. Nakładałam go też gąbeczką przed nałożeniem podkładu i po nałożeniu w strategiczne miejsca i też super się sprawdzał.

miya-cosmetics-my-star-lighter-rozswietlacz (4)

Jego blask jest bardzo zrównoważony i raczej delikatny, ale widoczny na skórze. Wygląda bardzo naturalnie, jak mokra skóra. Nie mam w swoich zbiorach tego typu kosmetyku i takiego, który by dawał taki efekt jak mySTARligher. Ma w sobie złote tony, ale widać też chłodniejsze drobinki. Już sobie wyobrażam jak obłędnie będzie wyglądał do nagiej skóry np. na obojczykach, opalonych ramionach. A przecież okres świąteczno – karnawałowy zbliża się dużymi krokami :-)

Miya Cosmetics – Naturalne serum rewitalizujące.

Z wszystkich trzech kolorów uważam, że Moonlight Glow jest najbardziej uniwersalny.

A podsumowując, jeśli lubicie delikatny i bardzo naturalny blask, to warto zwrócić uwagę na ten produkt, natomiast jeśli jesteście fankami mocnego glow, to może być dla Was za mały blask. Ja czasami lubię coś jeszcze na niego nałożyć, a czasami stawiam na zdrowo wyglądającą i naturalnie błyszczącą skórę 😉

(Visited 56 times, 1 visits today)