NIVEA – suchy olejek do ciała.

Cześć!

IMG_3121

Dzisiaj mam dla Was małą recenzję suchego olejku od NIVEA. Jest okres zimowy i moja skóra bardzo cierpi jeśli chodzi suchość, swędzenie i pieczenie. Bardzo ciężko jest mi znaleźć produkt, który nawilży moją skórę na długie godziny. Jeśli jesteście ciekawe czy suchy olejek od NIVEA poradził sobie w zimowych miesiącach, to zapraszam do dalszej części wpisu.

Opis producenta.

Poczuj jak Twoja sucha skóra staje się promienna i zauważalnie gładsza przez 24h+. • NIVEA® Intensywnie odżywczy olejek do ciała ma innowacyjną FORMUŁĘ SUCHEGO OLEJKU z drogocennym olejkiem migdałowym. • Szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy. Sprawia, że skóra staje się promienna i gładka niczym jedwab – już po 1 zastosowaniu!

  • Sprawia, że skóra staje się promienna i zauważalnie gładsza
  • Zapewnia intensywne, 24-godzinne nawilżenie i odżywienie
  • Szybko się wchłania, nie pozstawiając tłustego filmu na skórze
  • Nie zawiera parabenów ani olejów mineralnych
  • Zawiera drogocenny olejek migdałowy

Cena, pojemność.

Pojemność olejku, to 200 ml. Olejek jest zamknięty w plastikowej butelce bez pompki. Bardzo się zdziwiłam, że jej tam nie było, ale to dlatego, że byłam przekonana, że znajdę tam spray! :-) Cena produktu, to około 25 zł.

IMG_3120

Moja opinia.

Olejek bardzo ładnie pachnie, klasycznie jak produkty od NIVEA. Osobiście bardzo lubię ten zapach. Nie jest on później wyczuwalny. Znika po jakimś czasie od nałożenia. Formuła olejku jest bardziej lejąca, niż zwykłej oliwki. Olejek ten nie zachowuje się jak zwykła oliwka. Po nałożeniu błyskawicznie się wchłania i nie zostawia tego tłustego filmu, którego niektóre z nas nie lubią. Ja go zabierałam swego czasu na siłownię, gdzie potrzebowałam szybkiego nawilżenia i jeszcze szybszego wchłonięcia się kosmetyku w skórę. Myślę też, że pięknie będzie wyglądał nałożony na opaloną skórę latem :-)

IMG_3121

Mimo, iż nawilża, to moja skóra potrzebuje czegoś więcej. Muszę przeplatać ten olejek z masłem shea bądź innym bardziej nawilżającym balsamem do ciała. Kiedy używam go kilka dni pod rząd, to czuję, że moja skóra nie jest tak nawilżona jakbym chciała i swędzi oraz piecze.

Duży plus za to, że nie zawiera parabenów oraz olejów mineralnych. W zamian za to możemy znaleźć olejek migdałowy, który jest znany ze swoich właściwości pielęgnujących.

Sięgam po niego regularnie i to się nie zmieni, bo jest to po prostu dobry produkt. Latem sprawdziłby się zdecydowanie lepiej, ponieważ o tej porze roku nie mam problemów z suchą skórą.

A Wy używałyście tego olejku? A może będąc w sklepie zastanawiałyście się nad zakupem? Dajcie znać czy pomogłam Wam podjąć decyzję.

Buziaki i miłego tygodnia, kochani <3

(Wizyt łącznie: 66, dzisiaj: 1 )
  • W sumie z ciekawości chciałabym go wypróbować i sprawdzić jak by współgrał z moją skórą. :)

  • takitammotyl

    Muszę po niego sięgnąć jeśli faktycznie tak szybko się wchłania 😉

  • Szkoda, że z bardzo suchą skórą sobie nie radzi. Ja mam spory problem z przesuszeniami i na co dzień sięgam głównie po masła na bazie masła shea.

    • W takich mrozach jak w ostatnich dniach, to nie sięgam po niego. Musiałam iść specjalnie i kupić sobie ostatni ratunek na moją przesuszoną skórę w postaci balsamu Evree Instant Help. Chyba tak się nazywa :-) Najlepszy, jeśli masz problemy z suchą skórą.

      • W pełni się z Tobą zgadzam, Instant Help to rewelacyjny balsam. Bardzo lubię również krem do rąk z tej serii!