MIYA – Naturalne serum rewitalizujące. myPOWERelixir. Dlaczego lubię produkty od MIYA?

Cześć!

miya-cosmetics-mypowerelixir-serum-do-twarzy

Jeśli śledzicie mojego bloga, to pewnie wiecie jak wielką fanką jestem kremu od MIYA Cosmetics – Call Me Later <3 W tym momencie kończę pierwsze opakowanie, ale już drugie czeka na półce w łazience na swoją kolej. Nie jestem w stanie przestawić się na coś innego. Nawet nie chcę :-) Tyle dobra mieści się w tym kosmetykach. A dzisiaj przychodzę do Was z recenzją: MIYA – Naturalne serum rewitalizujące. myPOWERelixir.

miya-cosmetics-mypowerelixir-serum-do-twarzy (6)

Opis producenta:

Dodaje energii i blasku. Redukuje ślady zmęczenia. Ożywia skórę. Napina. Ujędrnia. Wygładza. Rozświetla.

Energetyczna kompozycja 11 skoncentrowanych, skutecznych składników – naturalnych antyoksydantów, witamin i kwasów Omega 3+6  dodaje skórze MOCY. Znajdziesz w nim: olejki z gorzkiej pomarańczy, słodkich migdałów, chia, jojoba, kokosowy, ryżowy, masło mango, ekstrakt z planktonu, wosk pszczeli, wosk ze skórki pomarańczy oraz witaminy E i F.

Podczas aplikacji na skórze zmienia się w jedwabisty olejek, dzięki czemu możesz go stosować na wiele różnych sposobów – jako serum, olejek, maseczkę, rozświetlacz; do twarzy, pod oczy a nawet na usta.
Bez parabenów, silikonów, olejów mineralnych, parafiny, PEG-ów, sztucznych barwników oraz glikolu propylenowego. 

Cena, pojemność, dostępność.

Niedawno marka MIYA zdecydowała się wypuścić maleńką wersję tego produktu. Ja skusiłam się na 15 ml. za 39,99 zł., duża pojemność to 50 ml., a jej koszt, to 99,99 zł. Produkt jest dostępny w większości drogerii internetowych (np. Minti Shop) oraz w drogeriach stacjonarnych (np. Rossmann, Superpharm).

Serum od MIYA ma gęstą konsystencję, a kiedy rozgrzejemy produkt w dłoniach zamienia się w przyjemny olejek, który bardzo łatwo rozprowadza się na buzi. Ja go używam na noc (nawet odstawiłam masło shea :o).

Produkty MIYA mają to do siebie, że z pozoru są wydajne, natomiast po pewnym czasie chce się je nakładać więcej i więcej, bo tak wspaniale działają na naszą skórę. Ja sobie nie żałuję ani tego serum na noc, ani kremu Call Me Later na dzień <3

miya-cosmetics-mypowerelixir-serum-do-twarzy (7)-horz

A jak to pachnie <3 Bajka! Zapach jest mocno cytrusowy, kojarzy mi się z okresem świątecznym.

Producent rekomenduje używanie tego serum na kilka sposobów: do twarzy, pod oczy, jako maska na noc (nałożony grubszą warstwą), jako rozświetlacz.

Jestem posiadaczką skóry mieszanej, która jest bardzo kapryśna, ale polubiła się z kosmetykami marki MIYA. Buzia wygląda z dnia na dzień coraz lepiej. Mam wrażenie, że te kosmetyki działają na nią lepiej, niż niejeden krem od La Roche Posay (nie myślałam, że kiedyś coś takiego napiszę). W tym momencie używam tylko tego serum i kremu Call Me Later. Na tym kończy się moja pielęgnacja.

miya-cosmetics-mypowerelixir-serum-do-twarzy (3)

Nie używam tego serum pod makijaż, nie wyobrażam sobie olejku nałożyć pod podkład. Nie stosuję również jako rozświetlacz, bo prędzej wszystko by mi zjechało z twarzy,  niż byłabym zadowolona z efektu.

A co posiada w sobie to magiczne serum?

Olejek chia
Bogaty w antyoksydanty, kwasy Omega 3+6, witaminy
Olejek eteryczny z gorzkiej pomarańczy
Działa antyoksydacyjne. Dodaje energii,blasku.
Olejek ze słodkich migdałów
Usprawniaja odnowę komórkową.
Ekstrakt z planktonu
Rozświetla skórę
Olejek kokosowy
Regeneruje skórę, spowalniając procesy starzenia.
Wosk ze skórki pomarańczy
Ma działanie antyoksydacyjne i ujędrniające.
Olejek jojoba
Przeciwdziała oznakom starzenia.
Masło mango
Poprawia koloryt i elastyczność skóry,
Olejek ryżowy
Działa odmładzająco i wygładzająco.
Witaminy E & F
„Witaminy młodości”, zwalczają wolne rodniki

Jak widzicie – samo dobro zamknięte w małym szklanym słoiczku.

miya-cosmetics-mypowerelixir-serum-do-twarzy (5)

miya-cosmetics-mypowerelixir-serum-do-twarzy (2)

A czego nie posiada? Parabenów, silikonów, olejów mineralnych, sztucznych barwników PEG – ów, parafiny, glikolu propylenowego.

miya-cosmetics-mypowerelixir-serum-do-twarzy (4)

Uważam, że idealnie nadaje się na okres jesienno-zimowy. Moja cera polubiła się z tym eliksirem i bardzo lubię go nakładać wieczorem po zmyciu makijażu. Czuję, że robię coś dobrego dla mojej skóry. Samo nakładanie odpręża mnie i relaksuje.

Lubicie produkty od MIYA Cosmetics? Dajcie znać czy używałyście tego serum do twarzy. Miłego tygodnia Wam życzę <3

(Wizyt łącznie: 139, dzisiaj: 1 )
  • Sara Smoczyk

    Słyszałam już o tym cudeńku,już się na nie czaje😍

  • Ada Szczepańska

    Wlasnie myśle czy by nie kupic tej mniejszej pojemności na początek :)) ma wiele zastosowań, a ja lubie takie produkty:)

    • Też kupiłam na początek mniejszą pojemność :-) Jest dosyć wydajny nawet, więc taki mały słoiczek starczy na długo. No i mniej pieniędzy się wyda na raz :-)

      • Ada Szczepańska

        Dokładnie :)

  • mam ten produkt w zapasach, ale jeszcze go nie uzywalam 😀

  • Czytałam kilka bardzo pozytywnych opinii na temat tego serum i muszę przyznać, że czuję się bardzo skuszona :)

  • O marce kosmetycznej już słyszałam, kiedyś kusiło mnie kupno kremu do twarzy w Rossmanie, ale w ostatniej chwili się wstrzymałam. Składy wyglądają naprawdę przyzwoicie, a serum, o którym piszesz na pewno by mi przypadło do gustu bo ja uwielbiam takie tłuste mazidła <3. Obecnie w wieczornej pielęgnacji stosuje krem z olejem konopnym od IOSSI, który po nałożeniu na skórę rozpływa się jak masełko, ale ja tak lubię, po prostu 😉

  • Te kosmetyki prześladują mnie od jakiegoś czasu. Muszę się w końcu skusić na coś. Chyba właśnie na to serum padnie.