Peeling kawowy – Body Boom – świąteczny cynamon.

Cześć!

body-boom-peeling-kawowy-cynamon-swiateczny (2)

Uwielbiam peeling kawowy. Od kilku lat robię go sama, mieszając zmieloną kawę z odrobiną cynamonu, oliwy z oliwek, bądź oleju kokosowego oraz cukru. Prosto, szybko i przede wszystkim skutecznie. Odkąd używam tego domowego peelingu kawowego nie sięgam w sklepie po peelingi zamknięte w pudełkach. Przede wszystkim dlatego, że jestem już zakochana w drobinkach kawy, które skutecznie ścierają martwy naskórek, te kupne peeling nie są tak dobrym zdzierakiem, jak drobinki kawy :-) No i wychodzi zdecydowanie taniej. Dlaczego zatem zdecydowałam się na kupny peeling od Body Boom? Zapraszam do dalszej części wpisu.

Kontynuuj czytanie

Maybelline Superstay 24H Full Coverage Foundation – podkład do twarzy.

Dzień dobry, misie <3

maybellin-superstay-full-coverage-24-foundation

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją nowego/starego podkładu od Maybelline Superstay 24H Full Coverage Foundation. Tego podkładu nie mogę znaleźć na stronie Maybelline, ponieważ występuje jeszcze w starym opakowaniu. Czytałam, że ta wersja została wzbogacona w krzemionkę.  My się dzisiaj skupimy na zaletach i wadach nowej wersji podkładu Full Coverage od Maybelline. Zapraszam do dalszej części wpisu.

Kontynuuj czytanie

Ulubieńcy listopada – Yankee Candle, Bell, Rimmel, MIYA, Riverdale.

Cześć!

gingerbread-maple-swieca-yankee-candle

Zapraszam Was na ulubieńców minionego miesiąca. Mnie grudzień przywitał śniegiem, który po dotknięciu z ziemią od razu się topił :-) Bardzo nie lubię listopada, ponieważ odnoszę wrażenie, że nasza polska zima, to jeden wielki i ponury listopad… Wracając do tych przyjemniejszych rzeczy, przychodzę do Was dzisiaj z ulubieńcami. Nie ma tego dużo, ponieważ używam non stop tego samego w porannym makijażu. Niemniej jednak są to perełki, które towarzyszyły mi w codziennym makijażu (i nie tylko) w listopadzie.

Kontynuuj czytanie