Ulubieńcy ostatnich tygodni – Wibo, Eveline, Neness, Nivea.

Cześć!

wibo-modern

Nie było ulubieńców września i października też nie będzie :-) Postanowiłam zrobić ulubieńców ostatnich tygodni. Będą tutaj wspomnienia z wakacji, jak i nowości, które się pojawiły w mojej kosmetyczce. Będzie też balsam do ciała, który pozwala mi przetrwać chłodne dni. Zapraszam do dalszej części wpisu!

wibo-modern (2)

Wibo – Modern Eyeshadow Palette. Bardzo chciałam mieć tą paletę cieni do oczu. Kolory są obłędne <3 W 100 % moje. Znajdziemy tam ciepłe odcienie brązów, pomarańczy, karmelu. Kolorystycznie dobrana genialne – z małymi wyjątkami. Nie jest to łatwa paleta w aplikacji, ale o tym postaram się napisać w innym poście. Poza tym jest super przy codziennym i niewymagającym makijażu. Wieczorny też można nią stworzyć, ale trzeba troszeczkę bardziej popracować z tymi cieniami.

blyszczyk-eveline-million-dollar-lips-6-wibo

blyszczyk-eveline-million-dollar-lips-6-wibo (2)

Wibo – Million Dollar Lips – numer 6. Zakochałam się w tym kolorze <3 Wygląda ciemniej na ustach, nie sugerowałabym się opakowaniem. Tak jak numer 1 był dla mnie odrobinę za ciemny na co dzień, tak numer 6 to strzał w dychę <3 Pięknie wygląda na ustach i ożywia cerę. Trzyma się dobrze i nie wysusza nadmiernie skóry ust.

Eveline – błyszczyk do ust. Musicie mi uwierzyć na słowo, że jest do błyszczyk od Eveline. Trzymam go w torbie i używam regularnie, więc wszystkie delikatne, złote napisy się starły. Miałam go na wakacjach w Barcelonie i sprawdził się świetnie. Nigdy nie byłam fanką błyszczyków, ale chciałam mieć coś, czym pomaluję usta w 3 sekundy i co nie będzie ciemne i wulgarne :-) Bardzo przyjemny, drogeryjny produkt.

ziaja-pasta-oczyszczajaca-yves-rocher-balsam-odzywka-do-wlosow-w-sprayu-nibea

Nivea – mleczna odżywka w sprayu. Kiedy skończył mi się mój ukochany olejek do włosów z L’oreal zaczęłam bardziej regularnie używać tej odżywki do włosów i uważam, że jest świetna. Zostawia pięknie pachnące włosy, dobrze się po niej rozczesują, są miękkie i ładnie nabłyszczone. Jestem bardzo na tak.

Yves Rocher – odbudowujące mleczko do skóry bardzo suchej. W regularnej cenie kosztuje 39,90 zł… W promocji 19,90 zł. Na drugim miejscu w składzie ma masło karite, które jest znane ze swoich właściwości nawilżających. Pachnie obłędnie <3 I jeszcze lepiej nawilża skórę. Jak zwykle w okresie jesienno – zimowym potrzebuję czegoś bardzo nawilżającego i to był strzał w dziesiątkę.

Ziaja – oczyszczająca pasta – liście manuka. Jest to niezbędny produkt, jeśli chodzi o moją codzienną pielęgnację twarzy. Zastąpił mi peeling. Poza tym używam go jako szybkiej maseczki. Skóra po tej paście jest oczyszczona, pory są zwężone, a martwy naskórek usunięty. Niezbędny <3

nivea-plyn-do-demakijazu-oczu

Nivea – pielęgnujący płyn do demakijażu oczu. Jeśli używacie jakiegoś kosmetyki, który ciężko schodzi, u mnie jest to matowa pomadka i pomada do brwi, to polecam Wam ten produkt. Świetnie sobie radzi z trwałymi produktami, zapewne dzięki jego dwufazowej formule.

Nivea – pielęgnujący płyn do demakijażu oczu.

neness

Neness – numer 172, 142, 175, 030. A teraz gwóźdź dzisiejszego wpisu – perfumetki. Inspiracje, podróby – zwał jak zwał. Ważne, że kosztują 12 zł. i pięknie pachną. Nie są super trwałe, nie da się ukryć. Nie posiadają też głębi, jak oryginalne perfumy. Ja posiadam odpowiedniki takich zapachów, jak: Armani Si – 142, Black Opium – 172, Flowerbomb – 175, Chanel – Chance – 030.

I to już wszystko :-) Zapewne o czymś zapomniałam, natomiast te kosmetyki towarzyszyły mi w codziennym życiu w ciągu ostatnich tygodni.

Używałyście czegoś z wyżej przedstawionych moim ulubieńców? Może macie inne zdanie na ten temat? 

Dajcie znać!

Miłej soboty, kochani <3

(Wizyt łącznie: 52, dzisiaj: 1 )
  • Z żadnego z wymienionych przez Ciebie kosmetyków jeszcze nie korzystałam, ale mam kilka kolorowych kosmetyków z Wibo i jestem bardzo zadowolona 😉

  • Ja paletką Wibo jestem bardzo zawiedziona :( Kolorki może i ładne, ale pigmentacja tragiczna… Niektóre cienie to wręcz znikają przy blendowaniu.

    • To prawda, pigmentacja nie jest zachwycająca i kolory ścierają się w momencie blendowania, ale bardzo lubię jej używać, kiedy się spieszę, bo wiem, że krzywdy mi nie zrobi :-)