NIVEA sun – nawilżający balsam do opalania SPF 30.

Cześć!

nivea-sun-nawilzajacy-balsam-do-opalania

Pierwszy słoneczny dzień w lipcu za nami :-) Szkoda, że już jutro jest 31 lipca. Ta polska pogoda przez większość czasu doprowadza mnie do szału. W lipcu momentami było ciepło, ale pochmurnie. Na dzień taki, jak dzisiaj musiałam czekać długi czas. Okazał się bardzo gorący i słoneczny. I dzisiaj przetestowałam nawilżający krem do opalania od NIVEA sun SPF 30. Jeśli chcecie zobaczyć, jak się sprawdził, to zapraszam!

Pojemność, cena:

Pojemność, to 200 ml., a cena wynosi około 37 zł.

Opis producenta:

Wypróbuj naszą nowość – NIVEA SUN, który jako pierwszy kosmetyk jednocześnie zadba o odpowiednią ochronę Twojej skóry i ochroni Twoje ubrania przed plamami po filtrach UV. Z nową formułą opracowaną przez zespół ekspertów pomaga łatwiej usunąć plamy po filtrach UV, a tym samym oszczędza Twoje ubrania.

Zadbaj o swoją skórę z NIVEA SUN – marką nr 1 na świecie i ochroń ubrania zarówno po relaksie na plaży, jak i na co dzień w mieście. Nie rozstawaj się z ulubionymi T-shirtami, bo przecież to właśnie one podkreślają Twoją piękną opaleniznę!

nivea-sun-nawilzajacy-balsam-do-opalania (2)

Moja opinia:

Pierwszy raz spotkałam się z nawilżającym balsamem z filtrem, który ma nie brudzić ubrań. Posmarowałam nim ciało przed wyjściem na słońce jakieś pół godziny wcześniej i założyłam ubrania. Zaobserwowałam, że łatwo się go nakłada i rozprowadza. Nie robi dziwnych plam i nie bieli mimo, iż jest to już wysoka ochrona (SPF 30).

Moja skóra kiedy jest blada najpierw opala się na czerwono, a później ta czerwień przechodzi w ładny karmelowy odcień. Jeśli na początku sezonu nie uważam i nakładam na siebie bardzo niską ochronę, to skóra potrafi zejść. SPF 30 to taki idealny filtr, który pozwoli mi się opalić, a nie spalić.

Ten od NIVEA jest też wodoodporny, ale po drugim razie, kiedy weszłam do wody musiałam nałożyć balsam drugi raz. Nie oszukujmy się, woda, piasek, pot – robią swoje i czy tego chcemy czy nie, nawet wodoodporny balsam zejdzie.

nivea-sun-nawilzajacy-balsam-do-opalania (3)

Jeśli chodzi o to, jak zachowywał się na skórze, to muszę powiedzieć, że odrobinę się lepił, a do niego drobinki piasku.

Moją skórę bardzo dobrze ochronił mimo, iż na słońcu spędziłam kilka dobrych godzin :-) I bardzo przypadł mi do gustu oraz nawilżył odpowiednio skórę i nie czułam ściągnięcia po słońcu przez dłuższy czas.

Na pewno będę go używać jak tylko pozwoli na to nasze lato w Polsce :-) Liczę na kolejne upalne dni <3

A Wy jakie kremu do opalania używacie? Testowałyście tą nowość od NIVEA? Dajcie znać, czy u Was w mieście też jest taka piękna pogoda <3

(Wizyt łącznie: 30, dzisiaj: 1 )
  • Fabian Szymczak

    Mi również przypadł do gusty, gdyż faktycznie nie czułem ściągnięcia skóry po opalaniu a co więcej czuje się dobrze mimo tego, że na słońcu byliśmy ponad 5 godzin. Polecam :)

  • Szkoda, że się lepił – nie lubię tego.