Ulubieńcy czerwca – Eveline, Garnier, Mary – Lou Manizer, Amilie, Miss Sloane, Stulecie Winnych.

Cześć :-)

IMG_0623

Piszę do Was z łóżka, w którym leżę od wczoraj, ponieważ przeziębiłam się nie na żarty. Postanowiłam podzielić się z Wami ulubieńcami czerwca. Nie było takowych w maju, ale już nadrabiam zaległości. W ciągu ostatnich tygodni sięgałam po kolor pudrowego różu, jak możecie zobaczyć na zdjęciach :-) Lubiłam nakładać na policzki złoty rozświetlacz The Balm – Mary – Lou Manizer oraz delikatny, mineralny róż marki Amilie. Obejrzałam kilka fajnych filmów i przeczytałam trzy wciągające książki.

IMG_0626

The Balm – Mary – Lou Manizer. Klasyk, co tu dużo mówić. Na początku nie byłam do niego przekonana, ale teraz używam go praktycznie codziennie <3 Służy mi wiernie. Do jego nakładania używam pędzelka z Aliexpress za niecałe 2$. Pędzelek jest świetny! Mięciutki, a rozświetlacz nakłada idealnie. Zostawiam Wam linka do niego. Naprawdę warto. Ja już zamówiłam więcej.

IMG_0629

Eveline – Fixing Mat Loose Powder. Mój ulubieniec ostatnich tygodni. jest to puder sypki, biały. Nie ma żółtawego koloru, który mnie tak irytował w pudrze bananowym od Wibo. Nie bieli twarzy, nadaje się pod oczy, jak i na całą twarz. Naprawdę warto się nim zainteresować będąc w drogerii. Kosztuje około 18 zł.

IMG_0631

Bell – lakier do paznokci z serii Hypoallergenic – Long Lasting Nail Enamel by Marcelina. Matko, co za długa nazwa. Mój kolor to 21 Florence/Warsaw. Jest to lakier z serii, którą tworzyła Marcelina Zawadzka, kolory tych lakierów są przepiękne <3 Zobaczcie same. Kolor 21 od razu wpadł mi w oczy i musiał być mój. Bardzo delikatny, przybrudzony róż, który pięknie wygląda na dłoniach. Lakier zasycha naprawdę szybko, za co jestem ogromnie wdzięczna <3 A trzyma się na paznokciach około 3 dni. Nie jest to dwa tygodnie, jak w to w przypadku hybryd, ale co zrobić? :-( Męczyłam go cały czerwiec! I męczę do dzisiaj – świetny!

IMG_0632

Amilie – mineralny róż do policzków w odcieniu Audrey. To moje pierwsze podejście do mineralnych kosmetyków i od razu strzał w dziesiątkę! Zamówiłam próbkę z MintiShop za 3 zł. dwa róże i jeden bronzer. Odcień Audrey skradł moje serce i policzki. Nie mogę patrzeć już na te tandetne róże ze złotym podbiciem, które są praktycznie w każdej drogeryjnej szafie. Tak bardzo byłam zawiedziona tymi kolorami, że nie nosiłam różu przez jakiś czas wcale, aż w końcu stwierdziłam, że zamówię takie oto cudo. Audrey, to matowy róż bez drobinek. Na policzkach wygląda bardzo świeżo i nienachalnie, czyli tak, jak lubię. Kupię pełne opakowanie na pewno.

IMG_0633

Oliwka do ciała Bambino. Bardzo lubiłam oliwkę Hipp, ale nie w każdym Rossmannie jest do kupienia, więc zdecydowałam się na Bambino i powiem szczerze, że wielkiej różnicy nie ma (poza składem ;-). Na zdjęciu widzicie jeszcze gąbkę, która służy mi do peelingu całego ciała – też z Rossmanna. Dla mnie to zestaw idealny. Kiedy nie mam czasu na peeling kawowy zabieram gąbkę pod prysznic, następnie na mokre ciało nakładam oliwkę i dopiero wtedy wycieram :-) Cud, miód i orzeszki.

stylecie-winnych-morderstwo-w-orient-expressie-szepty-zmarlych

Ałbena Grabowska – Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli. Co to była za książka… Na początku myślałam, że nie dam rady przez nią przebrnąć, ale tak mnie wciągnęła, że sięgnę po kolejne dwie części. To historia rodziny Winnych, która rozpoczyna się na początku 1900 roku, kobieta rodzi bliźniaki, sama umiera i od tego momentu śledzimy losy całej rodziny na przedzie z bliźniaczkami Anną, która posiada niezwykłą zdolność i Maniąi. Piękna, wzruszająca, wciągająca.

Agatha Christie – Morderswo w Orient Expressie. Nie wierzę, że dopiero teraz przeczytałam tę książkę. To prawdziwa klasyka powieści detektywistycznej. Bez żadnych niepotrzebnych wątków pobocznych i opisów przyrody na dwie strony (jak to jest w przypadku Jo Nesbo – nie jestem w stanie przebrnąć przez jego ciągnące się książki). Akcja dzieje się w pociągu, gdzie dochodzi do morderstwa. Detektyw Poirot musi rozwiązać zagadkę. Tak na marginesie, to film na podstawie tej powieści wychodzi w tym roku :-) Zachęcam do obejrzenia zwiastunu, o dziwo nie zdradza całej fabuły.

Simon Beckett – Szepty zmarłych. Uwielbiam jego książki. To mroczne thrillery z dużą wiedzą medyczną. Jeśli lubicie thrillery trzymające w napięciu, bez niepotrzebnie napisanych stron, jak u Jo Nesbo, to nieważne, którą pozycję z dorobku Becketta wybierzecie – nie będziecie zawiedzeni.

miss-sloane-wonder-woman-piraci-z-karaibow-zemsta-salazara

Miss Sloane – film, który trzyma w napięciu, opowiada o sławnej lobbystce :-) Dla fanów nieco skomplikowanej fabuły. Wonder Woman – dzięki Ci Panie za ten film <3 Coś dla niezależnych kobiet, które mają dosyć Supermena 😉 Piraci z Karaibów – Zemsta Salazara – świetny film na odmóżdżenie. Dużo akcji, efektów specjalnych, na pewno nie będziecie się nudzić. Jack Sparrow nie zawodzi.

I to wszystko :-) Wpadło Wam coś w oko? Dajcie znać. 

Buziaki!

(Wizyt łącznie: 51, dzisiaj: 1 )
  • sara

    juz wiem jaki fim bede ogladac dzis wieczorem:)

  • Mam ogromny sentyment do rozświetlacza Mary – Lou Manizer, ale muszę przyznać, że ostatnio rzadko po niego sięgam. Moją miłość przelałam na piękne rozświetlacze Becca i Marc Jacobs :)

    • Są piękne i odrobinę droższe jak na moją kieszeń :-) Chociaż widziałam miniaturkę Becci w Sephorze, więc prędzej czy później się skuszę :-)

  • Początkowo myślałam, że ten pędzel to Zoeva a tu proszę – takie zaskoczenie :) Rozświetlacz Mary-Lou zdecydowanie trzeba chociaż raz w swoim życiu przetestować – to już jest naprawdę kultowy produkt :)