Ulubieńcy marca 2017 – Catrice, La Roche – Posay, Beauty Blender.

Cześć!

wibo_banana_loose_powder_wEcstasy_blusher_catrice_highlighting_powder

Zapraszam Was serdecznie, jak co miesiąc, na ulubieńców. Marzec za nami, bardzo długi i paskudny, chociaż zdarzyło się kilka słonecznych dni. Nie mogę się doczekać długich i ciepłych dni, wieczorów… <3 Marzec był dla mnie miesiącem walki z cerą, ponieważ kupiłam w drogerii żel do twarzy z Garniera i strasznie mnie po nim wysypało. Wróciłam z podkulonym ogonem do pewniaków marki La Roche – Posay, która czyni cuda na mojej skórze. oraz wróciłam do różu Ecstasy Blusher.

wibo_ecstasy_blusher_numer_1

Wibo – Ecstasy Blusher. Baaardzo go lubię <3 Na początku myślałam, że to złoto ukryte w tym różu do policzków będzie mi przeszkadzać, ponieważ przyzwyczaiłam się do bardziej delikatnego, satynowego efektu, ale bardzo go lubię. Tworzy coś pięknego na policzkach i nie potrzebujemy już rozświetlacza. Uważam, że pięknie będzie wyglądał wiosną i latem do opalonej skóry. Jeśli macie ochotę, to zapraszam na recenzję tego produktu.

catrice-highlighting_powder_luminious_light_c01

wibo_ecstasy_blusher_numer_1_catrice_rozswietlacz_pret_a_lumiere_edycja_limitowana_luminousLight

Catrice – Pret – a – Lumiere – Highlighting Powder – Luminious Light – C01. Miałam mieszane uczucia, co do tego produktu, ponieważ z jednej strony kolor tego rozświetlacza jest po prostu najpiękniejszy jaki widziałam, a z drugiej strony sypie się to dziadostwo jak cholera :/ Typowym pędzelkiem do rozświetlacza ciężko go nałożyć, ponieważ produkt “ucieka” z pędzla, lepiej wziąć do ręki bardziej zbity i tym nakładać produkt na szczyty kości policzkowych. Produkt średnio udany bym powiedziała, ale nie mogę się powstrzymać przed używaniem, ponieważ kiedy się go nałoży już na skórę, to wygląda obłędnie. Przygotowuję osobny post, więc jeśli jesteście ciekawe, to proszę o chwilę cierpliwości :-)

beauty_blender

Beauty Blender. Nic dodać, nic ująć. Świeżutka gąbeczka prosto ze sklepu. To moja druga. Nie zamieniłabym jej na nic innego. Od kilkunastu miesięcy używam tylko tego i tylko raz używałam czegoś innego i to był błąd (mowa tutaj o Blend it! – dziad jakich mało).

cicaplast_Effaclar_k_la_roche_posay

La Roche – Posay – Cicaplast. Uwielbiam <3 Niezastąpiony przy używaniu kwasów. Bardzo gęsty żelowy produkt, który łagodzi wszelkie podrażnienia związane z zabiegami kosmetycznymi. Idealnie sprawdza się na noc. Pod makijaż bym nie polecała.

La Roche – Posay – Effaclar K. Kolejny produkt marki, która jest dla mnie najlepszą pod względem działania kosmetyków pielęgnacyjnych na skórę. To krem, który przeznaczony jest dla skóry tłustej i mieszanej, doskonały pod makijaż. Nie jest to kosmetyk nawilżający, więc używam go zamiennie z Cicaplast. Pięknie łagodzi wszystkie stany zapalne na buzi. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu.

A teraz chciałabym się z Wami podzielić kilkoma ulubieńcami niekosmetycznymi. Na początek kanał na YT Sarahs Day, to dziewczyna, która prowadzi kanał o zdrowym odżywaniu i aktywności fizycznej. Kręci vlogi, w których jest niesamowicie sympatyczna i pełna energii, do tego szczera i otwarta :-) Jeśli szukacie kanału, który wprawi Was w dobry nastrój i jesteście zapaleńcami sportowymi, jak ja, to zajrzyjcie, proszę :-)

Zostając przy sporcie i siłowni, to chciałabym dodać, że ostatnio uwielbiam schody. To najlepszy sposób (dla mnie) na cardio, spalenie tłuszczyku i wysmuklenie nóg. Robię je trzy razy w tygodniu (2x po około 20 min., oraz 1x 30 – 40 min.). Uwielbiam <3 I wtedy zazwyczaj oglądam filmy na YT np. Sary :-)

Na płytę Lea Michele czekam z niecierpliwością – głos, któy może rozbijać szyby. Bardzo lubię jej piosenki. Sprawdźcie sobie.

W tym miesiącu obejrzałam kilka filmów, które w większości były przeciętne, natomiast jeden zasługuje na wyróżnienie: Warcraft: Początek. Bez dwóch zdań dla fanów fantasy.

A jacy byli Wasi ulubieńcy marca? Dajcie znać. Buziaki <3

(Wizyt łącznie: 67, dzisiaj: 1 )
  • Piękny ten rozświetlacz, ale szkoda, że aż tak mocno się sypie! :/

    • To prawda, trzeba mieć porządny pędzel, żeby go ujarzmić :-) Ale efekt końcowy jest bardzo ładny i delikatny.

  • Róż muszę w końcu zakupić – same pozytywy o nim słyszałam :)

  • muszę w końcu kupić beauty blendera i sprawdzić go na sobie 😀

  • Znam róż z Wibo i bardzo lubię :)