Świąteczne prezenty 2016. Kylie Cosmetics, Bielenda, Maybelline, białeczko jagodowe.

Cześć :-)

kylie-cosmetics-maybelline-bielenda

Witam Was pierwszym wpisem w Nowym Roku! Mam nadzieję, że ten rok będzie lepszy od poprzedniego, naprawdę :-) Ponieważ 2016 wykończył mnie i przejechał po mnie jak traktor. Ale nieważne! Nie będzie wpisu podsumowującego odkrycia roku, nie mam ochoty robić takiego wpisu. Wszystkie kosmetyki, które sprawdziły się u mnie w 2016 roku są w miesięcznych ulubieńcach, więc zapraszam tam. Będą za to ulubieńcy grudnia, ponieważ mam kilka perełek, którymi chcę się z Wami podzielić. A tymczasem zapraszam do dzisiejszego wpisu.

kylie-cosmetics-kyshadow-the-bronze-palette

Kylie Cosmetics – The Bronze Palette – Kyshadow (dziękuję, Kochanie <3) – czy ja muszę dużo tutaj mówić? Będzie osobny wpis o tej paletce – na pewno. Kolory są piękne, pigmentacja również, na powiekach zachowują się bardzo dobrze i co najważniejsze – nie zlewają się w całość na skórze. A ten pomarańczowy kolor, to petarda <3 Uwielbiam tę paletę od pierwszego użycia, marzyłam o niej – o tak!

Maybelline – tusz do rzęs – Lash Sensational oraz Eyeliner – Master Precise. Tuszu już kiedyś używałam i był super. Malowało się nim rzęsy w kilkanaście sekund. Pogrubiał, rozdzielał, ale nie wydłużał :-) Bardzo przyjemnie będzie do niego wrócić. Eyelinera nie używałam nigdy wcześniej, ponieważ nie jestem fanką kresek na powiece. Użyłam go raz i był w porządku. Bardzo łatwo się kreskę nim robiło. Trzymał się cały dzień bez żadnego przemieszczania.

Bielenda – Algi Morskie – krem do twarzy oraz mleczny olejek do ciała. Olejek w formie mleczka jest super, nie myślałam, że tak się polubimy :-) Nawilża, ładnie uelastycznia skórę i delikatnie rozświetla, do tego szybko się wchłania. Niestety mam feralną pompkę, ponieważ nie działa. Jeśli chodzi o krem do twarzy, to jeszcze go nie otwierałam, ponieważ chciałabym wykorzystać to, co mam na półce, ale nie omieszkam poinformować Was jak się sprawdza.

bialko-jagodowe

Białeczko o smaku jagodowym. Prezent super :-) Dla kogoś, kto intensywnie trenuje na siłowni strzał w dziesiątkę. Ja piję przed i po treningu. To troszeczkę gorzej się rozpuszcza.

akrylowe-pudelko-na-kosmetyki

Akrylowe pudełko na kosmetyki. Uwielbiam je. Włożyłam tam wszystkie kosmetyki, które używam w codziennym makijażu i idealnie się o tego sprawdza. Wszystko mam pod ręką. Nawet miejsce na kolczyki się znalazło :-)

I to wszystko moi drodzy :-) Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam. Dajcie znać czy używałyście czegoś z dzisiejszego wpisu.

Trzymajcie się ciepło.

Życzę Wam wszystkiego dobrego w Nowym Roku <3 

(Wizyt łącznie: 148, dzisiaj: 1 )
  • Świetne prezenty. Ja w tym roku nic nie dostałam kosmetycznego :)

  • ka ja

    Niczego nie miałam ale parę kosmetyków kojarzę ze sklepowych pólek.

  • Ciekawe prezenty, wszystkie te produkty to dla mnie zupełna nowość :)

    • Myślałam, że tusz z Maybelline jest dosyć znany :-) Robił niezłe zamiesznie kilka miesięcy temu.

  • Miałam próbkę tego balsamu z Bielendy i rewelacyjnie mi się sprawdzało :) Czekam na wpis z paletką! Wygląda obłędnie :)

    • Paletka, to petarda <3 A balsam jest super, polecam kupić duże opakowanie :-)

  • Una

    Fajne prezenty! Właśnie sobie kupiłam bardzo podobne akrylowe pudełko na kosmetyki i jest super. Chyba pojadę po drugie, bo trochę kosmetyków zostało bez domku. 😉

    • Świetne są te pudełka, prawda? :-) Też mi się super sprawdziło.