Lovely – Pump Up Mascara oraz False Lashes Mascara – porównanie.

Dzień dobry!

pump-up-mascara-lovely-false-lashes-mascara

Witam Was w tej przedświątecznej atmosferze. Zapewne przygotowania do świąt, pakowanie prezentów, pieczenie, gotowanie trwa u Was w najlepsze :-) Ja chciałabym dzisiaj oderwać Was na chwilę od tego całego zgiełku, który czeka na nas w każdym sklepie i na każdym rogu ulicy. Zapraszam Was do zapoznania się z postem, który przygotowałam – porównanie tuszy do rzęs marki Lovely.

Od kilku miesięcy jestem wielką fanką tuszu do rzęs Lovely – Fals Lashes Mascara. To produkt, który ma sprawiać, że nasze rzęsy wyglądają na sztuczne. Zużyłam kilka opakowań tego tuszu i byłam naprawdę bardzo zadowolona. Natomiast niedawno zaciekawiona bardzo pochlebnymi opiniami o Lovely – Pump Up Mascara, postanowiłam ją kupić będąc w Rossmannie. I co? i jestem jeszcze bardziej zachwycona, niż przy tej pierwszej maskarze.

pump-up-mascara-lovely-false-lashes-mascara

Oczywiście każdy lubi coś innego, dlatego też postanowiłam dzisiaj porównać obie maskary, aby było Wam łatwiej wybrać jakąś w drogerii.

Lovely – Pump Up Mascara

– w żółtym opakowaniu o pojemności 11 ml.

– koszt tej maskary, to około 13,00 zł.

– posiada szczoteczkę silikonową z krótkimi włoskami, który została wygięta w łuk

– konsystencja jest dosyć gęsta, co umożliwia sprawne nałożenie produktu na rzęsy

– po nałożeniu kilku warstw produktu, rzęsy nie są proste i nie opadają w dół

– rzęsy maluje się szybko i wygodnie

– po umalowaniu włoski są bardzo wydłużone

– maskara ta raczej nie pogrubia rzęs, za to je ładnie podkręca

Lovely – Fals Lashes Mascara

– w różowym opakowaniu o pojemności 11 ml.

– koszt tej maskary, to około 13,00 zł.

– posiada szczoteczkę tradycyjną z włosiem, dosyć grubą

– konsystencja jest rzadka, natomiast rzęsy maluje się dobrze

– w porównaniu do maskary Pump Up, ta wymaga nieco więcej wprawy i czasu, aby rzęsy wyglądały na “sztuczne” (ja jestem fanką ładnych i długich rzęs, natomiast czasami rano nie miałam czasu, żeby bawić się ta maskarą i wychodziłam z domu z dwiema warstwami)

– tusz ten przy pracowaniu pogrubia rzęsy i ładnie wydłuża

 – dużym minusem jest to, że szybko wysycha w opakowaniu :-(

Podsumowując, w tym momencie używam żółtego tuszu Pump Up Mascara i jest bardziej zadowolona, niż z tej różowej. Sami musicie ocenić, jaki kształt szczoteczki, czy też właściwości Was interesują. Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że polecam obydwie do wypróbowania. Koszt jest niewielki, a efekt zadawalający :-)

Trzymajcie się cieplutko <3 Buziaki!

(Wizyt łącznie: 124, dzisiaj: 1 )