Zamówienie z COCOLITA + prezent od mamy. Evree, MakeUp Revolution, Hakuro, Catrice.

Cześć :-)

catrice-camouflage-w-sloiczku

Witajcie w poniedziałkowy wieczór. Dzisiaj przygotowałam dla Was dwa zamówienia ze sklepu internetowego COCOLITA. Robiłam tam zakupy nie raz :-) I bardzo lubię ten sklep. Ceny są przystępne i to bardzo, jest w czym wybierać, często nowości się pojawiają. Mamy tam kolorówkę, jak i kosmetyki pielęgnacyjne. Zajrzyjcie koniecznie :-) A teraz – do rzeczy.

Zacznę od tego, co dostałam od mamy. Pierwsza rzecz, to Catrice – Camouflage Cream, czyli słynny kamuflaż w słoiczku. Skończył mi się kamuflaż w płynie i postanowiłam skusić się na ten w maleńkim słoiczku. Z racji tego, że ten w pędzelku nie jest wydajny, zdecydowałam się na coś, co teoretycznie dłużej ze mną zostanie. I powiem Wam, że jeśli nie przesadzicie (co radzę), to uzyskacie bardzo ładne krycie cieni pod oczami bez efektu maski. Ja wybrałam jaśniejszy odcień.

pedzle-hakuro-h77-h24

Kolejne małe prezenty, to dwa pędzelki z Hakuro, które są po prostu świetne. Co tu dużo mówić. Ta maleńka kuleczka – H77 – pięknie rozciera, blenduje kolory na powiece, bardzo dobrze się nim pracuje. Jeśli chodzi o większy, to pędzel do różu (ja go używam w takiej wersji) – H24 – również bardzo dobry pędzel. Bardzo lubię takich większych pędzli mieć kilka, więc bardzo się cieszę z posiadania kolejnego.

makeup-revolution-iconic-3

makeup-revolution-iconic-3-2A teraz perełka, czyli Iconic 3 – MakeUp Revolution. To są w 100% moje kolory, uwielbiam róże, przygaszony odcienie brązu z różem, więc wpasowała się idealnie w moje wymagania :-) Iconic 3 jest inspirowana Naked 3, co chyba każdy już wie. Zrobię na temat Iconic 3 osobny post, ponieważ uważam, że jest tego warta. Serduszkami zaznaczyłam kolory, których używam najczęściej.

evree-balsam-do-ciala-krem-do-rak

A teraz moje zamówienie. Na wstępie napiszę, że zapomniałam wstawić tutaj maski Kallos – Blueberry :-) Ale chcę, żebyście wiedzieli, że po prawie rocznym użytkowaniu litrowej maski, postanowiłam kupić drugie opakowanie. Jest po prostu świetna.

Na zdjęciu widzicie balsam do ciała Evree – Instant Help – ratunek dla ciała. Zaryzykowałam kupując ten balsam, a nie w czerwonym opakowaniu, któremu jestem wierna od zeszłej zimy. Używam go już jakiś tydzień i śmiem twierdzić, że jest tak samo dobry, a nawet lepszy. Nie będę zapeszać, ponieważ moja skóra jest najlepszym testem balsamów :-) Dam Wam znać, jak się sprawdza. Regenerujący krem do rąk Evree jest niezastąpiony – bardzo go lubię i jak dotąd nie znalazłam zamiennika.

eveline-olejek-do-ust-lip-elixir

eveline-olejek-do-ust

Polowałam na to dłuuugo. Najpierw w sklepach, ale się poddałam, ponieważ nie sposób było dostać choć jeden egzemplarz – wiecznie wyprzedane. Później na COCOLICIE, ale również było wyprzedane, aż w końcu się pojawiło. Mowa tutaj o olejku pielęgnującym do ust marki Eveline, a dokładnie – Lip Elixir -o zapachu waniliowym. Jeśli chodzi o moje pierwsze odczucia, to jestem bardzo zadowolona :-) Nawilża, pielęgnuje, usta wyglądają bardzo ładnie i zdrowo, do tego pięknie pachnie.

I to wszystko! Albo aż wszystko :-) Wpadło Wam coś w oko? Może robicie zakupy w tym sklepie, polecacie coś wartego uwagi? Dajcie znać koniecznie.

Buziaki! <3

(Wizyt łącznie: 209, dzisiaj: 1 )
  • Color My Way

    Mam ten korektor z Catrice 😉 świetnie się sprawdza jako baza pod cienie :)

    • To prawda :) Zawsze troszeczkę nakładam korektor na powiekę, żeby wyrównać koloryt.

  • uwielbiam Evree <3

    • Ja również :-) Jedyne czego nie używałam, ponieważ mi się nie sprawdziło, to ten olejek różany.