Projekt denko – październik 2016. Evree, Bell, Batiste, Lovely, Isana, Nivea.

Cześć!

dsc_1054

Dzisiaj przychodzę do Was z projektem denko. Dawno nie było u mnie tego wpisu, ale mam nadzieję, że dzisiaj nadrobię zaległości. Jak już wspominałam nie raz, projekt denko, to jeden z moich ulubionych wpisów, które mogę dla Was tworzyć. Kiedy zużyję produkt do końca, wiem, czy mogę go Wam polecić, czy wręcz przeciwnie. Zapraszam do dalszej części wpisu :-)

Dax – mleczko ochronne dla dzieci i niemowląt SPF 20. We wrześniu mieliśmy jeszcze bardzo piękną pogodę, więc muszę przyznać, że z chęcią korzystałam ze słońca i używałam tego produktu. Mleczko chroniło moją skórę przed palącym słońcem bardzo dobrze. Nigdzie nie miałam plam czy oparzeń. Dozownik był w formie spreju, co było dosyć wygodne.

Babydream – płyn do kąpieli dla mam. Mamą nie jestem, ale tego produktu nie polecam. Zapach średni, działanie nie było powalające. Skusiłam się na niego, ponieważ bardzo lubię płyn do kąpieli Babydream dla dzieci, ale ten nie może się z nim w żaden sposób równać. Do tego wszystkiego produkt z opakowania miał konsystencję, jak woda, więc skończył się w mgnieniu oka. Na pewno do niego nie wrócę.

Adidas – Climacool – antyperspirant. Mój ulubieniec. Doskonale sobie radzi w każdej sytuacji. Jestem w trakcie używania 4 albo 5 opakowania. Polecam gorąco. Nie robi plam, chroni skórę przed potem i ładnie pachnie. Jedyny minus jest taki, że nie jest wydajny, ale ja używałam wcześniej sztyftów, które są z natury bardzo wydajne, więc kiedy teraz używam spreju, to wydaje mi się on mało wydajny.

Dove – próbka balsamu do ciała. I dobrze, że to tylko próbka :-) Nie polecam. Nawilżenie skóry jest znikome, do tego klei się niemiłosiernie.

dsc_1063

Bell – hipoalergiczny korektor pod oczy – HYPOAllergenic. Dramat. Zużyłam go do końca, ponieważ nie robił ciastka pod oczami, ale na pewno do niego nie wrócę. Jeśli jesteście ciekawe dlaczego, to zapraszam do zapoznania się z moją recenzją na jego temat.

Evree – krem do rąk do bardzo suchej i wrażliwej skóry. Bardzo lubię produkty do pielęgnacji ciała i rąk marki Evree. Tego kremu używało mi się z przyjemnością, natomiast jeśli szukacie mocniejszego nawilżenia, to spróbujcie czerwonego kremu od Evree. Jest on moim ulubieńcem od wielu miesięcy. Bardzo lubię również czerwony balsam do ciała, który też Wam polecam. Radzi sobie z przesuszoną skórą jesienią i zimą.

Isana – lawendowa sól do kąpieli. Ulubiona <3 Pachnie obłędnie, zabarwia wodę na lawendowy kolor i uspokaja. Czego chcieć więcej? Może dużego opakowania tylko :-)

dsc_1062

Lovely – tusz do rzęs – False Lash. Jestem w trakcie używania trzeciego opakowania i bardzo lubię ten tusz. Kosztuje nieco ponad 10 zł., a jest świetny. Bez dwóch zdań kupię ponownie. Mam wrażenie tylko, że dosyć szybko wysycha :/ Ale za tą cenę nie można mieć wszystkiego, prawda? Spróbujcie go sobie, kiedy będziecie w drogerii, bo warto.

dsc_1059

LOMI LOMI – maski w płachcie – Acerola i Jaśmin. Dwa buble. Kupiłam wszystkie siedem, ale po użyciu tych dwóch stwierdziłam, że nie będę narażać swojej cery na dalsze przykrości i oddałam resztę mamie. Oby dwie działały na takiej samej zasadzie. Ja nie widzę większej różnicy w działaniu masek w płachcie i odnoszę wrażenie, że robią dokładnie to samo, a do tego kosztują sporo. Mówiąc krótko, to wysypało mnie po użyciu tych masek. Nie wrócę do tego na pewno. Pamiętam, że miałam wtedy przypieczoną skórę na twarzy od słońca i chciałam nałożyć na nią coś nawilżającego, ale nie wyszło. Nie polubiłyśmy się. Szkoda.

dsc_1055

Batiste – suchy szampon do włosów – Tropical. Ulubiony, zaraz po tym do włosów brązowych, którego używam w tej chwili. Nie będę się rozpisywać. Lubię suche szampony i praktycznie w każdym projekcie denko widzicie jakiś :-)

Farmona – szampon wzmacniający – Radical. Nie spodziewałam się po nim cudów, ale on nie zrobił nic poza tym, że włosy po jego użyciu były mocno poplątane. Kiepsko się pienił i nie był wydajny. Bardzo lubię odżywkę do skóry głowy Jantar, ale z tym szamponem mam złe doświadczenia.

dsc_1064

Calypso – gąbka do twarzy. Lubiłam ten produkt, kiedy używałam maski do twarzy z siarką, teraz już jej nie używam, chociaż została mi jeszcze jedna. Dobrze zmywała maskę z twarzy, do tego delikatnie ją peelingowała :-) Do kupienia jest w Rossmannie za grosze.

I to wszystko, co przygotowałam dla Was dzisiaj :-) Jeśli używałyście, któregoś z tych produktów, to dajcie znać w komentarzu, może macie inne zdanie na ten temat. 

Miłego wieczoru, buziaki <3

(Wizyt łącznie: 138, dzisiaj: 1 )
  • Fabian Szymczak

    Faktycznie Babydream był mega słaby, lałem go jak wodę. Pamiętam, że uprzedzałaś mnie żeby uważać jak będę nim lał na rękę i UWAŻAŁEM, ale wylałem prawie pół butelki bo naprawdę konsystencje ma tragiczną… Babydream – Nie polecam…
    Adidas jak najbardziej fajna opcja, ja po kulkach czy sztyftach zawsze miałem wrażenie, że mam mokre pachy i mokre koszulki, po używaniu sprayu jest mega dobrze. Polecam każdemu spray.
    Lawendowa sól <3 Ja ją lubię i Daria wie dlaczego 😀 Co do zapachu jest naprawdę świetny.

    • hahahah tak było :-) Na raz pół butelki zużyte… Tak, bardzo lubimy lawendową sól do kąpieli, jest świetna.

  • Monika Stróżyńska

    Evre jak na razie Czerwona seria najepsza. Sól do kąpieli – świetna. Antyperspirant w sprayu tez przeszłam ze sztyftow, I jestem zadowolona. Oraz Mleczko Dax, wydajne i praktyczne.

  • Bardzo lubię te małe gąbeczki Calypso :) Używam ich zawsze do zmywania masek i świetnie się sprawdzają w tej roli :)

    • Również używałam ich do tego celu, ale tylko do tych, które mają w składzie glinkę, ponieważ ciężko to zmyć samą wodą :-)

  • Zakręcony Świat Marty

    Jakie ty masz piękne białe wnętrze :-) musiałabym wypróbować krem z evree. Po moim uluniencu ze scandia cosmetics ciężko znaleźć mi zastępstwo

    • Dziękuję <3 Właśnie kończę krem ze Scandia Cosmetics i jest bardzo przyjemny :-) Jakiego Ty używasz? Evree odrobinę mocniej nawilża, czego moja skóra potrzebuje jesienią i zimą, dlatego też kupiłam kolejne czerwone opakowanie :-)
      Pozdrawiam!

  • Dla mnie maska Acerola była naajlepsza, na pewno kupię ją jeszcze nie raz :) Ostatnio nabyłam różowy krem Evree :)

    • Bardzo fajny jest ten różowy, ale jeśli będziesz potrzebowała mocniejszego nawilżenia, to skuś się na czerwony :-)

  • Lubię te gąbeczki Calypso :)