Scandia Cosmetics – Krem do rąk z 25% masłem shea – Acai.

Cześć!

DSC_0890

Jak minął Wam weekend? U nas było bardzo ciepło i słonecznie, więc wycisnęliśmy z tych dni tyle, ile się dało <3 Dzisiaj przychodzę do Was z wpisem na temat nowego kremu do rąk, który pojawił się w mojej kosmetyczne marki Scandia Cosmetics. Jeśli chodzi o moje podejście do kremów do rąk, to jest to jedna z niezbędnych rzeczy w mojej torebce. Noszę ze sobą zawsze. Moje dłonie są bardzo wymagające, więc potrzebują mocnego nawilżenia. Zdecydowałam się na przetestowanie czegoś nowego. Jeśli jesteście ciekawe, co to jest i jak się sprawdziło, to zapraszam do dalszego czytania.

DSC_0893

Nie ukrywam, że wolę kosmetyki naturalne. Nie zawsze i nie wszystko. W pewnej drogerii internetowej pojawiły się w nowościach kremy do rąk marki Scandia Cosmetics z 25% masłem shea. Ja zdecydowałam się na ten o zapachu acai.

Scandia Cosmetics nie była mi znana wcześniej, nie słyszałam o tej firmie nic, ani też nie widziałam na sklepowych półkach. Otóż, jest to firma polska, który kosmetyki produkuje od 30 lat. Tworzą kosmetyki naturalne, a od niedawna wegańskie.

DSC_0900

Zdecydowałam się na zakup tego kremu, ponieważ, tak jak wspomniałam wcześniej, krem do rąk jest dla mnie niezbędny, poza tym chciałam przetestować coś nowego. Zapraszam do zapoznania się z opisem producenta na temat tego kremu:

Krem do rąk z 25% Shea. Innowacyjna, wyjątkowo bogata receptura oparta na zawartości 25% Shea (masło i olej), bogatego w substancje tłuszczowe nienasycone oraz witaminy A, E, F, wysoce cenione za swoje zmiękczające i kojące skórę właściwości.

Koszt takiego kremu, to 22,00 zł., za 70 ml.

DSC_0895-horz

Składniki (INCI)

Aqua, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Oil, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Parfum, Ceteareth – 20, Panthenol, Sodium Polyglutamate, Hydrolyzed Sclerotium Gum, Betaine, Urea, Potassium Lactate, Tocopheryl Acetate, Sodium Polyacrylate, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

Produkt przychodzi zapakowany w kartonowe pudełeczko, w środku znajduje się srebrna tubka zawierająca krem. Od razu trzeba zaznaczyć, iż pomimo tego, że produkt nie jest bardzo gęsty, to ciężko cokolwiek z tej tubki wycisnąć. A kiedy już nam się to uda, to czuć przepiękny zapach, który nie ulatnia się po wsmarowaniu produktu w dłonie. Może być to męczące na dłuższą metę, pomimo tak ładnego zapachu.

Jeśli chodzi o skład, to na pierwszy ogień wysuwa się ukochane przeze mnie masło shea, które doskonale pielęgnuje naszą skórę. Trzeba przyznać, że bardzo przyzwoicie utrzymuje nawilżenie i szybko się wchłania, pozostawiając uczucie mocnego nawilżenia. Dłonie nie lepią się i po użyciu tego kosmetyku można powrócić do codziennych czynności. Wystarczy niewielka ilość, aby kosmetyk pokrył nam całe dłonie, co wróży mu wydajność.

Rodzi się pytanie: czy wrócę do kremu do rąk marki Scandia Cosmetics? Nie wiem. Tak samo dobrze działa mój ulubiony krem z Evree, który kosztuje ponad połowę mniej i jest dostępny w każdej drogerii.

Musicie same przetestować :-) Plus za skład i działanie, zapach tak średnio, ponieważ może męczyć. No i cena też tyłka nie urywa.

Może używałyście go? Dajcie znać!

(Visited 275 times, 1 visits today)
  • Czytałam o genialnym balsamie do ciała tej marki :)

    • Nie słyszałam :) Ale pewnie warto przetestować, skoro krem okazał się bardzo w porządku.