Bell – HYPOAllergenic Liquid Eye Concealer – Hypoalergiczny korektor rozświetlający do twarzy – pierwsze wrażenie, opinia i recenzja.

Cześć!

DSC_0243

Niedawno byłam w aż czterech miejscach w Poznaniu, w których znajdują się drogerie HEBE. W czterech, ponieważ w żadnej nie było już mojego ukochanego korektora marki Catrice. Jest taki popyt na ten korektor, że ostatnim razem, kiedy go kupowałam  musiałam mieć duże szczęście. Mogłam od razu wziąć dwie albo trzy sztuki… Z racji tego, że nigdzie nie było tego korektora, w czwartej drogerii HEBE zdecydowałam, że kupię korektor marki Bell – HYPOAllergenic Liquid Eye Concealer – Hypoalergiczny korektor rozświetlający do twarzy.

Za niewielkie pieniądze, ponieważ zapłaciłam za niego około 11 zł. Sądziłam, że jako zamiennik Catrice może sprawdzić się nieźle. Niestety się pomyliłam.

Opis producenta:

Pielęgnuje delikatną skórę pod oczami i optycznie spłyca zmarszczki. Dopasowuje się do struktury skóry dokładnie kryjąc wszelkie oznaki zmęczenia, cienie i sińce. Niezbędny dla kobiet, które szybko chcą efektywnie zatuszować wszelkie niedoskonałości.

Pojemność, cena:

6,5 g. Cena to około 11,00 zł.

Co zaobserwowałam?

  • gęsty
  • jasny odcień
  • ładnie stapia się ze skórą, nie widać go (jeśli skóra jest nawilżona)
  • po przypudrowaniu nie stworzył efektu ciastka i nadal nie jest widoczny (chyba, że chcemy nałożyć go więcej, to wtedy efekt ciastka gwarantowany)
  • słabo kryje :( a właściwie, to nie kryje
  • podobno jest bezzapachowy, a śmierdzi
  • nie rozświetla
  • żadnego spłycenia zmarszczek mimicznych nie zauważyłam, wręcz przeciwnie – podkreśla je

Nie wiem, co mam na temat tego korektora pod oczy sądzić. Krycie ma mizerne. Nakładam go na skórę pod oczami uprzednio nawilżoną masłem shea. Produkt sam w sobie jest bardzo tępy i ciężko go rozprowadzić Beauty Blenderem (ponieważ jego używam do nałożenia korektora). Nie zauważyłam zakrycia cieni pod oczami, więc dołożyłam warstwę w to miejsce, w którym najbardziej tego potrzebuję i niestety, ale nawet druga warstwa sobie nie radzi. Jest bardzo gęsty i pudrowy. Żadnego rozświetlenia nie zauważyłam. Po przypudrowaniu wygląda na skórze bardzo sucho. Dziwny produkt. Nawet jak za tę cenę… Poza tym kiedy się utleni przybiera iście pomarańczowy kolor! Okropieństwo. W ogóle wpada w pomarańcz, Catrice jest bardziej różowy.

DSC_0244

Jestem naprawdę zawiedziona, ponieważ on nie kryje! A kiedy dołożymy kolejne warstwy, to może spowodować utworzenie się efektu ciasteczka. Próbowałam nałożyć pod oczy jedną warstwę Beauty Blenderem, a drugą wklepać palcem i również nie dało to zadawalającego efektu. Jest też dziwny pod tym względem, że konsystencję ma bardzo gęstą, a prawie zerową pigmentację, gdzie w przypadku Catrice konsystencja była bardzo płynna, natomiast mocno kryjąca.

Co sądzicie na temat tego produktu? Może macie jakieś rady dotyczące aplikacji tego korektora? Może ja coś źle robię :) Dajcie znać, buziaki!

Życzę Wam słonecznej niedzieli! <3

(Visited 1 152 times, 1 visits today)
  • Joanna Witczak

    Niestety ja tez jestem zawiedziona tym korektorem i mam takie samo zdanie co Ty. Szukalam przed zakupem właśnie jakieś opinii na blogu i w sumie znalazłam tylko jedną negatywna wiec stwierdziłam ze spróbuje na sobie. Niech twoj post będzie przestraga dla innych bo zal nawet tych 11zl na niego :( Mam nadzieje ze mój następny korektor nie okaże się taki słaby…

    • Powiem Ci tak, faktycznie żal nawet tych 11 złotych na niego :) Koniecznie spróbuj kamuflaż z Catrice albo również z Catrice – rozświetlający korektor pod oczy w pędzelku – również fajnie daje radę, nawet fajniejszy będzie teraz na lato, ponieważ jest lżejszy od kamuflażu :)
      Buziak <3