Projekt denko luty 2016. Batiste, Jantar, Tołpa, Sylveco, Evree.

Cześć :)

batiste_tołpa_maska_nawilżająca_evree_krem_do_rąk_wcierka_jantar

Dawno nie pojawił się projekt denko, a trochę zebrało mi się pustych opakowań po wykorzystanych produktach. Z papierowej torby, w której trzymam puste opakowania zaczęło się prawie wysypywać, więc stwierdziłam, że najwyższy czas zrobić wpis. Podzielę go na dwie części, ponieważ kosmetyków jest sporo, a nie chcę, żeby jeden post był bardzo długi. Jutro pojawi się część druga :) Zaczynajmy!

Farmona – Jantar – odżywka do włosów i skóry głowy z wyciągiem z bursztynu. Bardzo dobrze działająca wcierka na skórę głowy. Dobrze sobie poradziła z moimi osłabionymi cebulkami i wypadaniem włosów. Używałam jej po każdym myciu włosów na skalp bezpośrednio z opakowania. Dzisiaj zakupiłam nową buteleczkę w Biedronce za 8,99, gdzie w Rossmannie widziałam ostatnio za prawie 14 zł.! Jeśli ktoś ma ochotę, to warto zajrzeć do Biedronki i nie przepłacać.

Tołpa – nawilżająca maska łagodząca. Jest to produkt, który był ze mną baaardzo długo, bo aż od wakacji. Jak możecie zauważyć opakowanie już przecięłam i wygrzebałam resztki maski. Dobrze się u mnie sprawdziła, ładnie nawilżała. Skóra sprawiała wrażenie napompowanej wodą, nie używałam jej często, ponieważ efekt po jednym użyciu zostawał ze mną na długo. W składzie możemy znaleźć masło shea, bawełnę czy też olej z oliwek. Można ją kupić w saszetkach albo w takiej tubce. Kosztowała około 10 zł. Jeśli szukacie dobrej, łagodnej maski, to polecam, ja pewnie wrócę do niej w okresie letnim.

Evree – regenerujący krem do rąk. Jest to mój ukochany krem do walki z sucha skórą dłoni, natomiast jedyne, co mi przeszkadzało, to ten zapach przypominający farbę do włosów. Ostatnio znalazłam w Rossmannie krem, również marki Evree, ale w różowym opakowaniu, który działa równie dobrze, ale już nie pachnie jak ten czerwony (pamiętajmy, że zapach, to rzecz subiektywna). TUTAJ KLIK napisałam pełną recenzję tego kremu. Nadal go polecam serdecznie :)

Batiste – suchy szampon. Jest to suchy szampon do włosów brązowych. Kiedyś już miałam go, albo jeszcze ciemniejszą wersję, nie pamiętam. Ten troszeczkę bieli, ale ze spokojem możemy go wyczesać za pomocą kilku ruchów szczotką. Lubię suche szampony, używam tylko tych z Batiste. Teraz mam o zapachu kwiatowym, który jest straszny, pachnie jak tanie perfumy. Natomiast tego do włosów brązowych jak najbardziej polecam. Warto mieć coś takiego w swojej szufladzie, co uratuje nasze oklapnięte włosy w niespodziewanym momencie. Dostępne są w Rossmannie, ja swój kupiłam w MintiShop.

sylveco_płyn_micelarny_lipowy_babydream_płyn_do_kąpieli

Sylveco – tymiankowy żel do oczyszczania twarzy. Uwielbiam, inaczej nie da się tego objąć w słowa. Kiedy mi się skończył i chciałam go zakupić ponownie, to nie było go w Naturze, więc kupiłam rumiankowy i mam wrażenie, że mnie delikatnie zapycha. Ale jest bardziej wydajny, niż tymiankowy… Hm… :)

Sylveco – lipowy płyn micelarny. Już nie jeden raz pisałam o nim na blogu. Przebił różowego Garniera i na pewno się z nim nie rozstanę. Zmywa makijaż twarzy, oczu, ust, nie podrażnia, nie pieni się, nie zostawia filmu na oczach i jest naturalny. Jak dla mnie, to ideał. Polecam serdecznie.

Babydream – płyn do kąpieli. O nim również wspominałam kilka razy. Odkąd go kupiłam nie używam niczego innego, jestem w trakcie trzeciego opakowania i na pewno na nim nie skończę. Dostępny w Rossmannie, tani, wydajny. Używam najczęściej, jako żelu pod prysznic. Bardzo fajny i łagodny produkt, który mojej skóry niepotrzebnie nie podrażnia.

I to na dzisiaj wszystko :) Jutro pojawi się druga część mojego ogromnego projektu denko. Na szczęście opakowania już wylądowały w śmietniku i zbieram nowe zużyte kosmetyki na kolejny projekt denko, z którym się z Wami podzielę.

Czy w swoje życie również wprowadzanie projekt denko, inaczej mówiąc, czy zużywacie systematycznie kosmetyki? Dajcie znać :) Do jutra!

(Wizyt łącznie: 92, dzisiaj: 1 )
  • Hey! 😀 Ja jestem w trakcie testowania Babydream, ale szamponu do włosów, pod kątem tego czy nie będzie mi podrażniał skóry głowy, bo mam lekkie problemy ze złuszczaniem się naskórka.
    Jak na razie mam mieszane uczucia lecz podejrzewam, że zmiany przyjdą dopiero później. Dziwne jest też uczucie podczas mycia 😀 Nie wiem jak to opisać, przy innych szamponach/odżywkach palce między włosami “przechodzą” gładko, a nawet ślisko, a tutaj jest wrażenie jak bym mył głowę piaskiem albo gdyby włosy były od kurzu po remoncie – takie uczucie szorstkości ( mam nadzieje że wiecie o co mi chodzi 😛 haha ).

    Evree – posiadam także i jestem mega zadowolony, zapach elegancki i fajną otoczkę pozostawia na dłoniach, a przy moim poziomie zniszczenia to, aż mógł bym stwierdzić – niesamowite! Bo większość kremów, których jak dotąd używałem wchłaniała się szybciej niż zdążyłem się obejrzeć 😛 Także Panowie, jak macie zniszczone ręce, suche itd. to polecam! :)

    • Daria Graś

      Jaki kochany komentarz :*

  • Natalia

    Ja nie byłam zadowolona z tego płynu Sylveco. Nie poradził sobie z tuszem, który stosuję